QJFStruktura QJFQJF KioskQJF BiuletynQJF GaleriaQJRIUMembership

Efekt Golema

Od lipca Polska obejmuje przewodnictwo w Unii Europejskiej. Trwają bardzo duże przygotowania i jednym z wizerunków „Polski” jaki obecny rząd chce zaprezentować nie tylko Europie ale i światu jest wyposażenie zakupionego domu w Brukseli w najnowocześniejszy sprzęt oparty głównie na technologii inteligentnych systemów. Idea wydaje się być bardzo „nowoczesna” aby zaprezentować Polskę jako kraj nowoczesnych technologii i nowoczesnego myślenia. Jednakże jak to bywa w sytuacji politycznej megalomanii ideą niezbyt dobrze przemyślaną i wpędzającą Polaków w ogromny kompleks niższości. Jak wiemy w Polsce nie istniejej prawie albo istnieje w bardzo rudymentarnej formie tak baza produkcyjna systemów inteligentnych a co może bardziej znaczące, zaplecze naukowych badań. W tejże sytuacji rząd PO który przejmie przewodnictwo w Unii Europejskiej będzie reklamował kraje azjatyckie, w tym głównie Japonię i USA. Pozornie wydaje się że tego typu reklama spowoduje to że Polska będzie się jawić jako satelita (księżyc) świecąca blaskiem słońca krajów rozwiniętych takich jak Japonia. Ta wydawałoby sie kopernikańska idea astronomicznych zapożyczeń nie tylko Polsce ale i naszemu narodowi na dobrze nie wyjdzie gdyż zaczniemy jako naród popadać w ogromny kompleks niższości. Warto by tu przypomnieć o dobrze znanym efekcie psychologicznym ‘golema’ i ‘pigmaliona’. W sytuacji gdy nie istnieje żaden znaczący istytut badawczy prowadzący badania w dziedzinie inteligentnych systemów, lansowany projekt wyposażenia budynku w najnowocześniejszy inteligentny sprzęt spowoduje że efekt ‘golema’ zacznie w bardzo znaczący sposób odciskać piętno na naszym narodzie. Z naszych obserwacji, w kraju takim jak Australia, efekt ten powoduje ogromne spustoszenie wśród australijczyków europejskiego pochodzenia, i co jest szczególnie widoczne na uniwersytetach, większość pozycji uniwersyteckich związanych z tzw. computer science czyli dziedziną budowy inteligentnych systemów obsadzana jest przez ludzi pochodzenia azjatyckiego. Nie jest to tylko powiązanie mafijne, chociaż w niektórych uniwersytetach bardzo widoczne, ale głównie efekt działania efektu ‘pigmaliona’. Głównie przyczynia się do tego bardzo wysoki technoligiczny standard japońskich produktów, szczególnie w dziedinie robotyki, i co się z tym wiąże, przeniesienie tego azjatyckiego modelu technologicznej wyższości na każdego członka azjatyckiej rasy. Większość firm a także większość reklamowych folderów z uniwersytetów australijskich w dziedzinie takiej jak computer science, umieszcza ludzi azjatyckiej rasy. Również w szkołach, szczególnie w programie PIZA, podkreśla się ogromną wyższość dzieci krajów azjatyckich szczególnie w tzw. ścisłych dziedzinach. Efekt ‘pigmaliona’ powoduje to, że już przy jakimkolwiek wyborze na stanowisko związane z informatyką preferuje się osobników azjatyckiej rasy. Wystarczy spojrzeć tylko na uniwersytety australijskie, amerykańskie czy także uniwersytety niektórych krajów europejskich takich jak Anglia, żeby przekonać się o tym jak ogromne znaczenie ma efekt ‘pigmaliona’. W sytuacji gdy tak bardzo duże znaczenie ma konkurencja profesjonalna i możliwość otrzymania dobrze płatnej pozycji w firmie czy też na uniwersytecie należy bardzo zwracać uwagę na swego rodzaju rasizm wytworzony na skutek umiejętnego wykorzystania efektu ‘pigmaliona’ przez bardzo dobrze zorganizowanych azjatów. My Polacy, którzy tak bardzo doświadczamy działania efektu ‘golema’, gdyż na każdym kroku przedstawia się nasz naród jako naród bohaterskich aczkolwiek bardzo prymitywnych robotników zdolnych tylko do wykonywania prostackiej, bardzo prymitywnej fizycznej roboty, stajemy przed dylematem tego czy upieranie się przy polskości nie powoduje spychania się na margines rasy podludzi. Działanie efektu ‘golema’ powoduje nie tylko zanik aspiracji naszego narodu do tworzenia kultury ale, co najgorsze, wytworzenie odruchów już tylko samodzielnej i w pojedynkę walki o przetrwanie. Jakoś nikt w Polsce nie zada sobie trudu zbadania jak są potworne skutki działania tego efektu w środowiskach gett polonii polskiej. Działanie tego efektu jest tu bardzo dobrze widoczne gdy porówna się statystyki zajmowanych stanowisk czy też preferencji profesjonalnych. Z naszych wstepnych badań, którymi nikt, z tak tzw. polskich naukowców jak też, co jest bardziej niepokojące, czynników rządowych się zająć nie chce wynika ze działanie efektu golema jest bardzo silne. W środowisku australijskim pozornie każdy ma równe szanse w dostępie do tych czy innych profesjonalnych stanowisk. Jednakże to co widzimy w świetle nawet najbardziej optymistyczych statystyk jest przerażające. Działąnie efektu ‘golema’ powoduje to że zajmujemy jedno z ostatnich miejsc pod względem dostępu do tych pozycji rankowanych nawet jako średnie. Tak bardzo silne oddziaływanie efektu ‘golema’ jest możliwe tylko dlatego, że jest bardzo wzmacniane przez działanie organizacji antypolskich takich jak „federacja”, „wspólnota polska”, ambasada, konsulat  czy też niektórych zakonników żydowskiego pochodzenia. Jednym z najbardziej szkodliwych działań powodujących zupełny zanik aspiracji profesjonalnych, a co za tym idzie, zdobywanie wysokich kwalifikacji jest prowadzenie tak bardzo antypolskiej propagandy w pod hasłami ‘co być chcioł’, ‘wysoko mierzysz’. Jest to bardzo silne niszczenie motywacji do podejmowania działań w kierunku zdobywania wysokich kawalifikacji, mogące powodować nawet wytworzenie stanów depresyjnych. W filmie Passoliniego, przed wejściem do piekła stworzonego przez ludzi, a mającego być niejako odbiciem prawdziwego piekła, widniał napis „porzućcie wszelką nadzieję”. Jak można uwierzyć że dzialanie zakonnika takiego jak Ryba, który poucza nas ciągle hasłami w rodzaju „i po się tak wysilać” czy też innymi sformułowaniami jeszcze bardizej dołującymi, nie jest przykładem bardzo sprytnie wmanipulowanej masońskiej doktryny „porzućcie wszelką nadzieję”. Warto by się również przyjrzeć innym tzw. „katolickim” propozycjom, które pod płaszczykiem równości społecznej czy też walki z biedą przemycają szatańską maksymę „porzućcie wszelką nadzieję”. Jednakże działalność the Queen Jadwiga Foundation, tak bardzo niszczona przez wyżej wspomniane środowiska antypolskie, przynosi juz widoczne rezultaty. Jednym z tych rezultatów jest to że przy spotkaniach z establishmentem australijskim wiele razy jesteśmy zaskoczeni określeniami „że oni takich Polaków nie znają”. Rezultaty działalności naszej fundacji, w tym szczególnie Instytutu Badań nad Rozumieniem im. św. Jadwigi Królowej powodują zupełny przełom w ocenie naszego narodu. Znaczące osiągnięcia w najbardziej złożonej dziedzinie inteligentnych systemów jaką jest nowo powstała dziedzina systemów rozumiejących, zapoczątkowana w naszym instytucie, stanowi ogromne wyzwanie dla japońskiego programu systemów kolejnej generacji inteligentnych robotów. Co najważniejsze, rezultaty badań naszego instytutu powodują powolne ale już zauważalne rezultaty działania efektu ‘pigmaliona’. Dający się zauważyć bardzo nieznaczny ruch w środowisku polonijnym nie tylko w Australii, w dążeniu do uzyskiwania coraz lepszych pozycji profesjonalnych, jak również efekt uboczny, ogromna zawiść i nienawiść w stosunku do nas, którym udaje się uzyskiwać tak zawrotny zwrot w świadomości Polaków to efekt działania the Queen Jadwiga Foundation. Również ogromna wrogość środowiska polonijnego w stosunku do naszego instytutu to oznaka tego że nie będzie już można tłumaczyć swego robotniczego statusu bohaterstwem solidarnościowych bajek ale trzeba będzie bardzo mocno przysiąść nad niekiedy bardzo trudnym wprowadzeniem do tego czy innego komputerowego pakietu i przekonać się samemu że bycie Polakiem to nie znaczy bycie prymitywnym prostackim robotnikiem. Zdajemy sobie sprawę że receptura QJF-u to bardzo gorzka pigułka którą niestety trzeba przełknąć aby efekt ‘pigmaliona’ zaczynał działać. Jednakże pierwsza praca w środowisku coraz bardziej inteligentnych systemów komputerowych jest niejako nagrodą za godziny spędzone przy komputerze, czy też nie przespane noce. Jakże cieszy nas, członków QJF-u fakt, że ten czy inny robotnik, który miał w sobie dość siły aby wydźwignąć się z koszmaru prymitywnej roboty patrzy teraz z politowaniem na cuchnący relikt solidarnościowych bajek w postaci robotniczego kombinezonu. W moim programie wyborczym na prezydenta jednym z głównych zadań będzie walka o przywrócenie naszemu narodowi statusu narodu w którym efekt ‘pigmaliona’ będzie decydujący w odzyskiwaniu należnego nam statusu europejczyków pierwszej kategorii. Papieskie być i mieć to właśnie możliwość wprowdzenia w życie zasady wzmacniania poprzez efekt ‘pigmaliona’ wszelkiej pozytywnej aktywności tak profesjonalnej jak też kulturotwórczej czy też politycznej. Papież Jan Paweł II bardzo wyraźnie wskazywał na tego typu zasadę narodowego samostanowienia. Naród, którego kultura jak również istniejący system wartości nie powoduje podnoszenia aspiracji jego poszczególnych jednostek, skazany jest na wymarcie. Bardzo więc źle się dzieje kiedy błogowławiony Jan Paweł II wykorzystywany jest przez niektóre środowiska katolickie jako swego rodzaju idol a nie przykład uporczywej walki z sobą o „więcej być aniżeli mieć”. W wielu środowiskach, w tym szczególnie ‘Niedzieli’, Papież Jan Paweł II potrzebny jest do tego aby wytworzyć w świadomości nas Polaków obraz idola do którego przeciętny śmiertelnik nie ma prawa się porównywać. Jest to bardoz wygodne gdyż bardzo łatwo można zostać senatorem Ryszką, który bez wielkiego wysiłku, nie tylko intelektualnego stawia się w rzędzie wizjonerów widzących nasz naród jako chłopów uprawiający zdrową żywność. No oczywiście ludzie tacy jak on będą zawsze senatorami a nie chłopami. W tej sytuacji bardzo łatwo tłumaczyć ludziom, że przecież w kraju tak biednym jak Polska nie jest możliwe aby ktokolwiek aspirował do tego aby budować nowoczesne inteligentne systemy i w dodatku przecież tylko Papież Jan Paweł II był Paieżem i gdzie tobie do niego. W moim programie wyborczym tego typu postawy będą nie tylko piętnowane jako bardzo szkodliwe dla Polski ale wszelkiego rodzaje objawy inspiracji chłopo-rejmontowske będą rugowane z życia politycznego. Uważniejsze czytanie ‘Chłopów’ odsłania przerażającą pustkę i biedę duchową tzw. wsi polskiej. Piękno opisów i piękno języka skrywa tragedię ludzi wyzutych zupełnie z jakichkolwiek apsiracji kulturotwórczych. To co tak naprawdę jest oznaką biedy to obraz nędzy duchowej. Jest to tym bardziej tragiczne, że tak prawdziwie oddaje nastrój środowiska polonii gdzie tylko proste materialne potrzeby są godne realizowania. Czy jest w takim środowiskie miejsce na the Queen Jadwiga Foundation? Nie dziwi więc fakt że stykamy się z tak ogromną wrogością i niezrozumieniem.

W związku z tym że od lipca Polska przejmuje przewodnictwo w Unii Europejskiej zwracamy się do Premiera Tuska o umożliwienie przeniesienia Instytutu Badań nad Rozumieniem im. św. Jadwigi Królowej do Europy. Wierzymy, że rząd polski naprawdę chce promować Polskę i polski naród a nie Japonię i rasę azjatycką. Byśmy nie doczekali czasów kiedy to tzw. uniwerstytety polskie czy też tzw. instytuty polskie prawie w całości będą obsadzane przez nadludzi rasy azjatyckiej, w tym szczególnie z Azji Mniejszej a my Polacy tzw. chłopi polscy, będziemy uprawiać ‘zdrową żywność’ której i tak nikt nie będzie kupował ze względu na niespełnianie przez Polskę standardów Unii Europejskiej, Będzie też oczywiścei w Polsce klasa senatorów czyli nadludzi, którzy chłopom polskim będą wmawiać że zdrowa żywność i tak dla zdrowia zupełnie nie jest potrzebna. Być może będziemy nasze dobre narodowe samopoczucie wymadlać na kolejnej wycieczce do tego czy innego ‘sanktuarium’.

 

Adres:

The Queen Jadwiga Foundation

P.O. Box 654, Toorak, VIC 3142

Australia