QJFStruktura QJFQJF KioskQJF BiuletynQJF GaleriaQJRIUMembership

Wyrwane Serca

Zaczęliśmy przygotowania wydania albumu ‘Szlak św. Jadwigi Królowej – Zamki Obronne’. Liczymy na to, że album ten będzie bardzo popularny nie tylko w Europie i przyniesie naszej organizacji duży profit. W Polsce prawie nie mówi się o udziale polskiego rycerstwa w obronie Europy przed zalewem tatarskim czy też inwazją tureckich najeźdźców islamizujących podbite narody. Bardzo rzadko mówi się też o zniszczeniach dokonanych przez Szwedów, którzy są odpowiedizalni za zniszczenie większości zamków i zagrabienie bardzo wielkiej ilości naszych dóbr kultury. Podobnie jak dzisiaj potop szwedzki miał za zadanie zniszczenie polskiego katolicyzmu i wprowadzenie religii protestanckiej. Ci którzy z taką dumą ukazują Warszawę jako miasto Warsa i Sawy zapominają o tym że budowa Warszawy i przenoszenie stolicy z Krakowa do Warszawy miało za zadanie zerwanie z tradycją Królewsta Polskiego i zniszczenie polskiego katolicyzmu. Ta nic nie znacząca wioska położona na Mazowszu zaczęła się szybko rozwijać i w chwili gdy król szwedzkiego pochodzenia przeniósł stolicę do Warszawy zaczynała rozrastać się pozorując wielkość i osadzenie w polskiej tradycji. Król Waza był bardzo sprytnym politykiem i bardzo dobrze rozumiał rolę jaką Kraków odgrywa w świadomości naszego narodu. Nie był to tylko element niszczenia państwa polskiego ale w głównje mierze uderzenie w serce polskiego katolicyzmu. Bardzo silne powiązanie króla z ówczesną masonerią pozwalało na wcielanie w życie okrutnego planu wyrywania serca narodowi polskiemu. Jest taka scena w filmie ‘Apokalipto’ gdzie barbarzyńscy kapłani żywcem wyrywają serce ofiarom karząc im wierzyć, że ta ich ofiara służy przebłaganiu boga-słońce. Podobnie masoneria stara się w sposób bardziej metaforyczny ale niemniej okrutny składać nasze serca w ofierze ich pogańskim bożkom. Dzisiaj na podobnych zasadach, w krajach takich jak Australia, budowane są stolice takie jak Kanberra, które odzwierciedlają ideologiczny pejzaż miasta fantomu. Miasto takie jak Kanberra pozbawione jest jakiegokolwiek odniesienia do tradycji i co jest najważniejsze, jest zupełnie architektonicznie zateizowane. Tylko wieżyczki masońskich ‘świątyń’ znaczą przesłanie imperium zła niszczącego zupełnie wymiar ducha ludzkiego. Każdy kto był przynajmniej chwilę w Kanberze odczuwa swoisty powiew zła ucieleśnionego w tak wielu makabrycznych pomnikach zwycięstwa nad dobrem. Ten sztuczny twór ma na celu ukazanie do czego może się człowiek posunąć w owładniętny szaleństwem i oddany służbie złu. Na szczęście Kanberra nie przyjęła się w świadomości Australijczyków jako miasto wielbione przez poetów i kochane przez ludzi zamieszkałych w Australii. Nikt z nas melberneńczyków nigdy nie wyrzekłby się miłości do naszej pięknej stolicy Wiktorii i przylgnąłby do takiego monstrum jakim jest Kanberra. No cóż, musimy tolerować to do czego nas zmuszają ale nigdy dobrowolnie nie będziemy zachłystywać się ‘urokami’ tego ideologicznego monstrum. Trudno więc zrozumieć jest tych z naszego narodu którzy z takim zapałem wyzuwają się z miłości do naszej perły katolicyzmu jaką jest Kraków i starają się naprawdę udawać że kochają to co nigdy istotą polskości nie było i nie będzie. Pokazuje to jak silne jest oddziaływanie ideologii masońskiej i jak łatwo w Polsce przenosić się z jednego ośrodka uwielbienia ku innemu. Warszawa, Częstochowa, Łagiewniki nigdy nie zastąpią tego co stanowi rzeczywiste źródło naszego narodowego bytu. Tylko pobyt na Wawelu i modlitwa u stóp Czarnego Krucyfiksu w Katedrze Wawelskiej pozwala odczuć pełnię i głębię narodowego jestestwa. Nigdzie w żadnym miejscu nie jawi się ta historycznie uwarunkowana miłość do Jadwigowego dzieła. Dlatego też w przededniu wyborów zwracamy się z apelem do wszystkich Polaków aby nie pozwolili aby żaden ‘kapłan’ tej czy innej ideologii wyrywał nam serca i składał w ofierze współczesnym bożkom nie naszej Europy. Pisaliśmy już o bardzo silnym ataku na nasz naród i rozpętanie potwornej wojny psychologicznej. My, szczególnie jako najbardziej świadoma część naszego narodu, jesteśmy najbardziej narażeni na ataki i terror psychologiczny. Jednym z tych perfidnych ataków jest grabież naszej własności, w tym ostatnio zawłaszczenie naszej własności przez niektóre instytucje australijskie. Tak jak już pisaliśmy, minerały z kolekcji ‘Strzeleckiego’ są nadal przetrzymywane. Minerały zostały wysłane 15 sierpnia 2011 i po bardzo szybkiej odpraiwe celnej w USA zostały wysłane do Australii. Z tego co nam udało się dowiedzieć, w Austrlaii były bezprawnie przetrzymywane i dopiero po wielu naszych interwencjach, w tym także interwencjach w USA, dnia 7 września otrzymaliśmy pierwszy formalny znak o tym że nasza paczka znajduje się w Australii. Otrzymaliśmy list z urzędu celnego, że musimy wypełnić formularz i że to potrwa kolejnych kilkanaście dni sugerując że tak naprawdę termin odbioru może być przesunięty w nieskończoność. List zaczyna się groźbą, ostrzegającą przed tym, że podanie nieprawdziwych informacji będzie podlegać surowej karze. Zaraz po tym podana jest nieprawdziwa informacja a mianowicie nazwisko nadawcy zostało zmienione i informacja jest niepełna. Najbardziej szokuje żądanie podania dokładnej zawartości paczki, oczywiście pod groźbą sankcji karnych gdyby zawartość paczki odbiegała od tego co my zadeklarujemy. Nie bardzo rozumiemy czy jest to bestialstwo tutejszego systemu z Kanberry czy też bardzo perfidne łamanie praw człowieka, gdyż nie można rządać od nikogo aby podawał informacje o fakcie o którym nie jest świadomy. Ponieważ my sami nie wysyłaliśmy paczki do siebie, nie możemy pod grożbą sankcji karnych podawać dokładnej informacji o tym co ta paczka zawiera. Pierwszy raz spotkaliśmy się z takim absurdem gdzie można rządać tego typu informacji. Jest to niejako współbrzmiące z tak wieloma absurdami serwowanymi nam przez Kanberrę. Najbardziej w tym wszystkim szokuje wyjaśnienie opóźnienia przesyłki: poczta australijska nie może dostarczyć na czas przesyłki ze względu na to że są opóźnienia w dostarczaniu przesyłek. To tak jak informacja którą otrzymaliśmy po zgłoszeniu kradzieży, że przecież policja dobrze wie o tym że kradzieże są i nic nowego nie mówimy. Oczywiście tego typu odpowiedzi dostajemy my jako przedstawiciele mniejszości polskiej i trudno sobie wyobrazić żeby tego typu odpowiedź otrzymał Żyd, Anglik czy Hindus. Nie jest prawdą że mogą wystąpić jakieś opóźnienia gdyż liczba lotów nie zwiększyła się a liczba przesyłek mogła wzrosnąć nieznacznie gdyż pojemność samolotów jest ciągle taka sama. Bardzo szokuje to że pracownik instytucji takiej jak poczta czy urząd celny mogą używać tak prymitywnej i szkalującej instytucje australijskie wymówki takiej jak ‘opóźnienie’ czy zwiększona ilość paczek z USA. Ukazuje to raczej mechanizm bardzo rasistowskiego działania organizacji takich jak poczta czy urząd celny. Wytworzenie w naszej świadomości (szczególnie miejszości polskiej w Australii) urazu ma na celu zniechęcenie nas do prowadzenia jakiejkolwiek działalności gospodarczej. Z tego co wiemy nasza przesyłka przetrzymywana jest bezprawnie i że istnieją osoby w Australii które wykorzystują urzędy australijskie do wyrządzenia świadomie bardzo dużych szkód dla naszych instytucji. Tłumaczy to dlaczego tak mało instytucji biznesowych polskiego rodowodu istnieje w Australii. Jednym z elementów niszczenia jest przetrzymywanie naszych własności w przeróżnych australijskich instytucjach. W sytuacji prowadzone biznesu gdzie tak ważne jest wywiązanie się z umów kooperacyjnych każda firma zostanie w bardzo szybkim czasie zniszczona. My jako instytut już ponieśliśmy bardzo duże straty. Minerały potrzebne były bardzo w poprzednim tygodniu i w związku z tym plany badawcze naszego instytutu musiały zostać zmienione. Nasze wielokrotne prośby o interwencję u naszgo dilera spowodowały to że nie tylko nie będziemy mogli liczyć na donacje ale dalsze ‘dostawy’ mogą zostać wstrzymane. Przez ostatnie tygodnie musimy wysyłać bardzo wiele listów związanych z poszukiwaniem zaginionej przesyłki. Utrudnia to bardzo prace na rzecz instytutu w tym tworzenie alnumu czy też innej działalności na rzecz QJF. Kto na tym korzysta? Oczywiście ci w Australli u których te minerały musimy kupować po niekiedy drakońskich cenach. Dla przykładu minerał nazwijmy go B w USA nabyliśmy za 10$ podczas gdy w Australii kosztuje ponad 200$. Należy dodać że minerał B pochdzi z USA. I oczywiście chodzi tu jak nam usiłują wmówić o ochronę australijskiej granicy. Kto na tym zarabia? Oczywiście ludzie z wybranych nacji. A przecież nieomal każdym programie nie tylko TV słyszymy o równości i braku nie tylko rasizmu ale również dyskryminacji.

 

Adres:

The Queen Jadwiga Foundation

P.O. Box 654, Toorak, VIC 3142

Australia