
![]()
|
Wyborowa
patriotyczność Wysłaliśmy już pierwsze
zaproszenia na uroczystości obchodów 15-tej rocznicy kanonizacji. Inne
części programu obchodów są realizowane i mamy nadzieję
że ta uroczystość w znacznym stopniu przyczyni się do
zaprezentowania światu naszej ukochanej Patronki. Oczywiście tak
jak to przewidywaliśmy najwięcej przeszkód w realizowaniu naszych
planów będziemy mieli od różnych „patriotycznych” środowisk z
Polski. Pierwsze przykłady tego typu „pomocy” możemy ukazać w
kontekście przed-wyborowej wyborowej atmosfery euforii partyjnej. I tak
w ponoć poczytnym piśmie ‘katolickim’ pojawiają się
artykuły pewnej intelektualistki która naszą wielką
królową i świętą widzi jako małą
dziewczynkę, która przyjeżdża do Polski i zostaje kierowana
przez tzw. panów polskich, którzy to podejmują tak bardzo mądre
dezycje i gdzie ona jest tylko narzędziem w ich ręku. W innym
artykule używa też bardzo prymitywnego chwytu rodem z minionej
stalinowskiej epoki w którym to przytacza argumenty na słabość
systemu monarchistycznego w postaci zestawienia czcigodnego mnicha ze
złym i okrutnym królem portugalskim. Przecież w ten sam sposób
wrogowie kościoła wyszukują papieży, biskupów czy
też zwykłych księży którzy nie tylko nie przysporzyli
chluby kościołowi ale wręcz przeciwnie byli bardzo złymi
przedstawicielami duchowieństwa. Z tego że papież, biskup czy
ksiądz okazał się niegodny swego urzędu nie wynika w
żaden sposób fakt że kościół jest instytucją i
siedliskiem zła. Pokazuje to tylko ekonomię szatana w której to o
wiele bardziej opłaci się pozyskać dla współpracy ze
złem papieża, kardynała czy biskupa aniżeli przeciętnego
katolika. Otrzymaliśmy odpowiedź od p. Laury z
firmy organizującej kulturalne imprezy w Polsce. Pani ta wyraziła
zgodę na to że jej firma podejmie się przygotowania programu
artystycznego na placu zamkowym w Krakowie. W pierwszym e-mailu p. Laura
zastrzegła że zajmują się oni tylko widowiskami
poważnymi i ... To i oznaczało że musimy dysponować
dużymi pieniędzmi. Ponieważ w pierwszym e-mailu nie było
to tak jawnie uwypuklone więc wysłaliśmy w imieniu komitetu
organizacyjnego drugi e-mail na który nie dostaliśmy odpowiedzi. Dopiero
po trzecim e-mailu p. Laura raczyła już bez ogródek odpisać w
stylu prof. Tadeusiewicza. Albo mamy pieniądze albo lepiej nie
kontynuować tego typu biznesowych pertraktacji. Oczywiście to
wskazanie na pieniądze oznaczało że musimy posiadać
dosyć znaczny kapitał. Nie było to aż tak bardzo
zaskakujące gdyż w kontaktach z polskimi tzw. przedsiębiorcami
wiele razy otrzymujemy tego typu odpowiedzi. Nie zraża ich nawet fakt
tego że jesteśmy organizacją charytatywną. Ale nie to
jest w tym najważniejsze. Do tych nielicznych organizacji do których
zwracaliśmy się, zwracaliśmy się i imieniu QJF. Do firmy
p. Laury zwracaliśmy się w imieniu komitetu organizacyjneg obchodów
a to znaczna różnica. Jak już pisaliśmy w odpowiedzi do p.
Laury, Św. Jadwiga Królowa jest patronem Polski,
patronem polityków i środowisk uniwersyteckich. Wybieramy firmy polskie
gdyż one niejako z racji patriotycznych inklinacji powinny być
szczególnie zainteresowane we współudziale w przygotowaniu tych uroczystości.
Nawet dla ludzi niewierzących św. Jadwiga jako Król Polski powinna
zasługiwać na szacunek i wdzięczność. Trudno
używać wielkich słów w stosunku do małych ludzi
zapatrzonych tylko w swój maleńki business. Jednakże
przerażenie budzi postawa takich „polaków” jak p. Laura którzy
zrobią wszystko dla pieniędzy. Jest to bardzo niszcząca
postawa w stosunku do innych firm polskich. My jako QJF dostajemy propozycje
od firm i instytucji z Polski aby reklamować je nie tylko na terenie
Australii. Nikt z tych, którzy zwracają się do nas nie wspomina o
pieniądzach ale wskazuje na nasze powiązania z krajem i uważa
że my tu na obczyźnie musimy być patriotami. Wiele razy
pomagamy gdyż uważamy że jako Polacy mamy obowiązek to czynić.
Wykonujemy ogromną pracę na rzecz fundacji nie otrzymując za
to żadnego wynagrodzenia a wprost przeciwnie większość
naszych prywatnych środków przeznaczamy na prowadzenie
działalności QJF. Po spotkaniu z takimi ludźmi jak p. Laura
będziemy bardzo ostrożni w promowaniu tzw. firm polskich. No bo
niby dlaczego mamy to robić? A w kontekście naszej oferty. Jaki
jest sens wybierać bardzo mało znaną firmę z Polski,
ludzi bardzo negatywnie nastawionych do naszego narodu i przy tym mało
profesjonalną. Mając nawet skromniutki budżet możemy
wybrać jedną ze znanych firm australijskich czy europejskich. Oni
rozumieją co to znaczy św. Jadwiga Królowa. Jeżeli niektórzy
tzw. polscy przedsiębiorcy będą tak postępować to
trudno aby mogli liczyć na jakiekolwiek poparcie mniejszości
polskich Polaków wypędzonych z własnego kraju. Nauczeni przez tego
typu postawy „polskich patriotów” z Polski będziemy zaczynać
pytaniem, że prowadzimy tylko poważne rozmowy i tylko o
pieniądze tu chodzi. Poza tym dlaczego mielibyśmy kierować
się jakimś sentymentem w wyborze biznesowych preferencji. Dlaczego
bycie patriotą musi oznaczać naiwnego sentymentalnego głupka
dla którego wycinanka łowicka czy też amatorski zespół z KUL-u
ma stanowić wartość świętości narodowej a
każdy najniższej jakości produkt firmy polskiej posmak
luksusu. Jeżeli firmie pani Laury nie opłaci się tracić
czasu na niepoważne propozycje komitetu organizacyjnego do którego
należy wiele osób mniejszości polskich to dlaczego my Polacy tak w
kraju jak i poza jego granicami musimy znosić niską
jakość świadczonych usług przez tego typu firmy
płacąc za to krocie i jeszcze cieszyć się z faktu że
zadając się z tego typu towarzystwem uczestniczymy w budowie
kolejnej 13 rzeczypospolitej. A być może o to tutaj chodzi? Lepiej
abyśmy trzymali się od Polski z daleka gdyż ci wybrani
politycznym chwytem tautologi politycznej spowodują to że my Polacy
będziemy już tylko mniejszościami polskimi w różnych
coraz bardziej odległych krajach. |
|
Adres: The Queen Jadwiga Foundation |
![]()